Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z maj, 2018

#25 Wojciech Chmielarz "Żmijowisko"

Kiedy wybieram książkę, decyzja zakupowa zapada w momencie zapoznawania się z opisem. A ten ze „Żmijowiska” wielkimi żółtymi literami głosi: „Thriller psychologiczny mistrza kryminału”. Jako że na słowa „thriller psychologiczny” reaguję jak sroka na błyskotki, oczy mi się od razu zaświeciły, zatarłam ręce i pomyślałam: „o tak, będzie się działo”… 
Niestety. Odnoszę wrażenie, że ponieważ thrillery psychologiczne są bardzo na topie, co drugi wydawca umieszcza to hasło na okładce i od razu zaczyna w myślach liczyć przyszłe zyski ze sprzedaży. A że czytelnik może jednak być nieco rozczarowany? A kto by się przejmował! Sprzedane? Sprzedane, i tylko to się liczy…
Nie zrozumcie mnie źle - moje rozczarowanie nie ma nic wspólnego z Chmielarzem, jego historią i warsztatem. Ma ono związek jedynie z tym, o czym już pisałam przy okazji recenzji „Kości proroka” Ałbeny Grabowskiej - jeśli biorę książkę, która jest klasyfikowana jako kryminał - oczekuję kryminału. Tak samo w przypadku thrillera psychol…

#24 Ałbena Grabowska "Kości proroka"

Ałbenę Grabowską znam z powieści obyczajowej „Coraz mniej olśnień”, która bardzo mi się podobała i choć po ten gatunek sięgam bardzo rzadko, nabyłam kilka innych tytułów autorki - głównie ze względu na moją mamę, która czyta właśnie obyczaj. Sama nie sięgnęłam jeszcze po żaden inny tytuł Grabowskiej, bo wiecie - jak się krew nie leje i trup gęsto nie ściele, to ciężko przyciągnąć moją uwagę…
Kiedy jednak przeczytałam opis „Kości proroka” byłam zaintrygowana. Mamy tu bowiem wcale nie byle jakie morderstwo, a wątek śledczy przeplata się z dwiema, można by powiedzieć - dość zamierzchłymi, historiami: jedna z nich ma miejsce w pierwszym, a druga w dwunastym wieku. 
Mamy więc trzy odrębne, choć ostatecznie tworzące zgrabną całość historie.
W pierwszej, w czasach obecnych, zostaje popełnione brutalne morderstwo - w bułgarskim Płowdiwie znaleziono zwłoki polskiego posła. Człowiek ten został ukrzyżowany, jego głowa natomiast odcięta i postawiona na tacy. Prowadzący sprawę policjant wzywa na pomo…

#23 Grzegorz Kozera "Noc w Berlinie"

Od zawsze miałam słabość do powieści historycznych związanych z II Wojną Światową. I nie, nie ma w tym chorej fascynacji brutalnością owych czasów - jest w tym niedowierzanie. Uczucie tak silne, że ciągle szukam odpowiedzi na pytanie: jak to, k***a, możliwe?!…Kiedy więc otrzymałam powieść Grzegorza Kozery, bez żalu porzuciłam inne czytelnicze plany.
„Noc w Berlinie” jest historią Joachima Wernera - artysty malarza, który ponad wszystko w życiu chce po prostu malować obrazy. Joachim jest Niemcem. Żyje w Berlinie. Jest człowiekiem przywiązanym do ojczyzny. Mężczyzną, który wiedzie spokojne życie. Jedyne jego plany, to kolejne obrazy. Od czasu do czasu spotyka się „na wódkę” ze swoją przyjaciółką, z którą również sypia, nie łączy ich jednak miłość. Jego obrazy zyskują coraz większe uznanie, staje się umiarkowanie rozpoznawalny. Werner jest osobą, która nie interesuje się polityką i prowadzi proste, zwyczajne życie.
Można by powiedzieć - życie, jak wielu innych.
Kiedy jednak Hitler dochodzi …