Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z lipiec, 2018

#31 Peter James "Ludzie doskonali"

Napisanie recenzji „Ludzi doskonałych” Petera Jamesa nie jest sprawą prostą… Głowię się od kilku dni, jak najlepiej oddać swoje przemyślenia na temat tej powieści i nawet teraz, kiedy już powstaje recenzja, nie wiem, co z tego wyjdzie… Będzie mi niezwykle ciężko napisać tę opinię bez spoilerów... :)

Na początku powiem, że jest to moje pierwsze spotkanie z tym autorem, a do zakupu skłoniła mnie piękna okładka - Wydawnictwo Albatros robi naprawdę świetną robotę. :)
Opis w gruncie rzeczy nieszczególnie do mnie przemówił, całe szczęście więc, że niczym ta sroka na błyskotki skusiłam się ze względu na tę okładkę, bo ile ja bym straciła, gdybym tej książki nie przeczytała! 
John i Naomi Klaessonowie w cierpieniu po stracie pierworodnego syna w wyniku choroby, której genów oboje są nosicielami, postanawiają skorzystać z usług kliniki doktora Dettorego, który specjalizuje się w… projektowaniu tytułowych ludzi doskonałych. Za jedyne 400 tysięcy dolarów Naomi i John otrzymują więc możliwość spłodz…

#30 Magdalena Zimniak "Gra poza prawem"

Powiem Wam, że strasznie jestem zadowolona ze współpracy z Grupą Wydawniczą Literatura Inspiruje, ponieważ dzięki temu poznaję autorów, po których pewnie w innym wypadku bym nie sięgnęła. I jaka by to była ogromna strata!
Trochę się obawiałam lektury „Gry poza prawem”, jakoś nie mogłam się przekonać, mimo że opis mnie zaintrygował. Doszło nawet do tego, że zaczęłam ją czytać i... odłożyłam, kiedy tylko dotarł do mnie Adamczyk (Pani Magdaleno, Pani wybaczy!), który zauroczył mnie na tyle, że przed powrotem do „Gry...” przeczytałam dwie jego książki. Wrócić do lektury jednak wypadało, zasiadłam więc z kawą na sofie i... zniknęłam, totalnie wciągnięta przez stworzoną przez autorkę historię. 
„Gra poza prawem” to opowieść o trzech kobietach. Każda z nich jest mocno poturbowana przez życie i można powiedzieć, że łączy je przede wszystkim swego rodzaju kalectwo psychiczne. Dorota od urodzenia nie ma nóg. Nie ma też dokumentów na to, że w ogóle istnieje. Jej matka, Beata, za namową własnej mat…