9/25/2018

[Festiwal Kryminału Granda 2018] Moi idole nie są tacy, jak wasi idole.




Każdy z nas marzy o spotkaniu swojego idola. Kiedy byłam dzieciakiem, śniłam o spotkaniu swoich ulubionych autorów. Do dzisiaj ubolewam nad tym, że nigdy nie było mi dane spotkać Joanny Chmielewskiej, chociaż wiem, że byłam za młoda, żeby takie spotkanie niosło ze sobą coś więcej niż: „uwielbiam Pani książki!”. 

Dzisiaj mamy nieco inne czasy - zarówno pod względem sytuacji ekonomicznej, jak i transportu, a także kontaktu z pisarzami. Nie trzeba wysyłać listów do wydawnictwa, żeby coś powiedzieć ulubionemu autorowi. Dziś wystarczy włączyć Instagram czy Facebooka i wysłać wiadomość bezpośrednio do niego. I choć jest to już dużo, to nadal pozostaje pewien niedosyt. I zapewne dlatego właśnie ogromną popularnością cieszą się spotkania autorskie i wszelkiego rodzaju targi czy festiwale książkowe. Bo można być bliżej, zobaczyć człowieka ze zdjęcia z tylnej okładki na żywo, posłuchać go, a nawet zamienić z nim kilka słów. I choć na tego rodzaju zgromadzeniach zaopatrujemy się zwykle w ogromną ilość książek, to główną atrakcją są właśnie ich twórcy.

Nie inaczej sprawa się ma z poznańskim Festiwalem Kryminału Granda, który rok do roku zyskuje coraz bardziej na popularności. Wydawać by się mogło, że wystarczy ustawić kawałek blatu, postawić za nim autora i pozwolić ludziom stanąć w kolejce po autograf i pamiątkowe zdjęcie, żeby wszyscy byli zadowoleni. Tymczasem Granda to znacznie, znacznie więcej, a Organizatorki w tym roku przygotowały rewelacyjny program, w którym można było znaleźć nie tylko spotkania / wywiady z pisarzami, ale także interesujące wykłady. Jeśli jednak ktoś nie był zainteresowany danym spotkaniem, mógł się po prostu pokręcić na zewnątrz, gdzie czekały stoiska przygotowane przez Wydawców i miał niemal stuprocentową pewność, że spotka któregoś z autorów. Program jednak był na tyle bogaty, że każdy mógł znaleźć w nim coś dla siebie. Znalazłam i ja, a poniżej kilka z tych elementów, które przypadły mi do gustu najbardziej.

Rozmowa z Justyną Kopińską, autorką reportaży, m.in.
"Czy Bóg wybaczy siostrze Bernadetcie?"

Bardzo ciekawy wykład dr Bogdana Lacha, który niestety nie zmieścił się
w wyznaczonym czasie.

Świetna rozmowa z dwoma silnymi charakterami - Mariuszem Czubajem
i Wojciechem Chmielarzem.

Królowie Festiwalu, Robert Małecki i Marcel Woźniak, którzy
podbili serca widzów swoimi aktorskimi umiejętnościami
i niebywałym poczuciem humoru, które nawet prowadzącego,
Wojciecha Chmielarza, wybiło z rytmu.


Drugi dzień Festiwalu zakończył się Galą premier, podczas której czternastu autorów miało możliwość powiedzenia paru słów o swoich najnowszych powieściach. Nikogo chyba nie zdziwi, jak powiem, że tutaj show zdecydowanie ukradł Bartosz Szczygielski, który pokazał okładkę swojej trzeciej powieści, która premierę będzie miała dopiero na początku przyszłego roku. Kiedy więc pozostali goście stali na scenie ze swoimi książkami w rękach... Szczygielski trzymał plakat, który siłą rzeczy przyciągał wzrok:

Gala premier

Miałam również przyjemność wziąć udział w kameralnym spotkaniu dla blogerów, którego gośćmi byli Rachel Abbott oraz Jørn Lier Horst. Spotkanie zostało zorganizowane w pobliskiej restauracji Dmuchawce, gdzie mieliśmy okazję porozmawiać z zagranicznymi autorami przy kawie/herbacie. Atmosfera była bardzo przyjemna, a goście okazali się być przesympatyczni. Szczególnie ujęła mnie tu Rachel, która po odpowiedzeniu na pytanie skierowane do niej, zadawała podobne pytanie Horstowi, dbając o to, by nie czuł się pominięty - wielkie brawa!

Jørn Lier Horst

Rachel Abbott

fot. Agencja Fotograficzna Philipp Gmür

✩✩✩


Intel wypuścił kiedyś reklamę pod hasłem „Our rock stars aren’t like your rock stars”. Akcja dzieje się w jednym z biur firmy, do którego dumnym, sprężystym krokiem wchodzi niepozorny facecik, a to, co się dzieje dookoła przypomina szał nastolatek na widok Justina Biebera (czy też nieco starszych Pań na widok Lennego Kravitza, który niebawem znów zagości w naszym kraju): wrzaski, rozrzucane w popłochu wydruki, wyciąganie do niego rąk z zeszytami i długopisami w nadziei na otrzymanie autografu oraz szok i niedowierzanie z radości, że zobaczyło się swojego idola… którym w przypadku tejże reklamy był Ajay Bhatt będący współtwórcą technologii USB. 

Szanowni Autorzy, Panie i Panowie… dla nas, czytelników, to Wy jesteście „rock stars”, a możliwość chwili rozmowy z Wami jest dla nas bezcenna. Myślę, że mogę się tu śmiało wypowiedzieć w imieniu wszystkich uczestników tegorocznego Festiwalu: 


DZIĘKUJEMY!



Robert Małecki

Bartosz Szczygielski

Joanna Opiat - Bojarska

Michał Larek
Oby do przyszłego roku, bo Festiwal Kryminału Granda wpisuję na stałe w kalendarz, a Organizatorkom serdecznie gratuluję i dziękuję!

2 komentarze:

  1. Tak blisko, a ja dowiedziałam się o tym zbyt późno. W przyszłym roku jednak mam nadzieję tam zawitać :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 la reine margot , Blogger