Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z kwiecień, 2019

#68 Marta Guzowska "Raj"

Jeśli nie liczyć jednego opowiadania, nie miałam wcześniej do czynienia z twórczością Marty Guzowskiej. Jakoś do archeologicznych kwestii mnie nie ciągnie, zatem dotychczas nie patrzyłam nawet w stronę książek autorki. Kiedy jednak dowiedziałam się, że popełniła ona powieść bez wątków archeologicznych, byłam zaintrygowana. A moja ciekawość wzrosła po zapoznaniu się z fabułą „Raju”.
Zwykle tego nie robię, ale tym razem, żeby przedstawić Wam fabułę, pozwolę sobie zacytować opis z okładki.
Raj na ziemi? Miejsce, gdzie wszyscy są szczęśliwi?
Świat nie składa się już z ulic i domów i drzew. Składa się z alejek w galerii handlowej, słit foci w nowych ciuchach wrzuconych na Insta story, postów na Facebooku i filmików na YouTube. I głodu: głodu uwagi i lajków. Pomiędzy tymi momentami wykreowanej rzeczywistości snują się zombie z telefonami w dłoniach, wypatrując nowych chwil, które mogą pokazać w social mediach. Co się stanie, kiedy ten misternie skonstruowany świat się zawali?
Ostatnia sobota pr…

#67 Ruth Lillegraven "Odbiorę ci wszystko"

Nie miałam ochoty czytać tej książki. Znowu bowiem dałam się namówić na hasło „thriller psychologiczny”, a ostatnio często narzekałam na książki spod tego szyldu. Pomyślałam sobie jednak, że skoro Wielka Litera postanowiła wrzucić w swoje portfolio ten gatunek, to sprawdzę, o co tyle szumu. I zdecydowanie było warto!

Clara i Haavard są małżeństwem. Clara pracuje w Ministerstwie Sprawiedliwości i skupia się na projekcie ustawy, która miałaby chronić dzieci przed ich własnymi rodzicami. Jej mąż jest lekarzem w szpitalu, do którego trafia czterolatek, który umiera na stole operacyjnym. Chłopca ewidentnie bito, a obrażenia, z jakimi trafił do szpitala, wskazują jednoznacznie, że został on najzwyczajniej w świecie pobity na śmierć przez własnego ojca. Havaard jest tym faktem wstrząśnięty. Podobnie jak jego współpracownicy: lekarka Sabija i pielęgniarz Roger. A także Clara, której Havaard opowiada o sytuacji przez telefon. Niedługo potem ojciec nieżyjącego chłopca zostaje znaleziony martwy. …

#66 Ursula Poznanski, Arno Strobel "Darknet"

Po lekturze „NIEznajomych” duetu Poznanski i Strobel bardzo liczyłam na podobne doznania przy kolejnej pozycji tych autorów. Książka ta trzymała w napięciu od pierwszej do ostatniej strony, chociaż zakończenie było nieco rozczarowujące. „Darknet” okazał się jednak powieścią z odwrotną tendencją: początkowo kompletnie nie mogłam się w tę akcję wczuć, rzucałam pod nosem inwektywy, po czym druga połowa książki zleciała mi jak z bicza strzelił! Uprzedzam jednak, zanim przejdziecie do dalszej części mojej opinii, że będę narzekać. Czasem człowiek musi…
Daniel Buchholz i Nina Salomon, dwójka policjantów z Hamburga, stają przed niezwykle trudnym zadaniem. Muszą oni bowiem schwytać psychopatę, założyciela forum, na którym użytkownicy dokonują nietypowego głosowania. Nietypowego, ponieważ wybierają oni osobę, która ma zostać zamordowana przez administratora owego forum. Strony nie można usunąć z sieci, założona jest ona bowiem w tytułowym darknecie, a więc po „ciemnej stronie internetu”, nad któ…

#65 Nick Clark Windo "Feed"

Dla nikogo, kto mnie zna, nie będzie nowością fakt, że uwielbiam nowe technologie. Z racji zmiany branży nie jestem już tak bardzo na bieżąco, jak kiedyś, ale mimo wszystko mniej więcej ogarniam nowości. Lubię świeże rozwiązania, które pomagają w codziennym życiu. Przykładowo, możliwość uruchomienia ekspresu do kawy za pomocą aplikacji na smartfonie, jest moim zdaniem bardzo przydatną funkcjonalnością. Może nie niezbędną, ale niewątpliwie dogodną. Za każdym razem jednak, kiedy słyszę o rozwiązaniach, które docelowo miałyby ograniczyć ludzkie ruchy, możliwość podejmowania samodzielnie decyzji, czy kiedy oglądam filmy, w których internet, sztuczna inteligencja i maszyny stają się zagrożeniem dla ludzkości, choć początkowo miały być dla niej pomocą… zaczynam się zastanawiać. Dokąd zaprowadzi nas uzależnienie od ciągłego kontaktu z innymi za pomocą wirtualnej rzeczywistości i czy ten ciągły głód wiedzy, a także internetowego sukcesu, nie obróci się kiedyś przeciwko nam?
Na to pytanie ponie…

#64 Kate Morton "Córka zegarmistrza"

Bardzo chciałabym umieć opowiedzieć Wam, o czym jest ta książka. Bardzo bym chciała. Ale - zabijcie mnie - nie potrafię. A już zwłaszcza bez spoilerów. Chociaż… gdyby się nad tym głębiej zastanowić, ciężko tu cokolwiek zepsuć. Mamy tu bowiem tak gigantyczną ilość bohaterów, do tego jeszcze większą liczbę wątków, a historie przeplatają się ze sobą w taki sposób, że… dosłownie idzie zwariować. Zupełnie jakby się nagle odrywało od jednej książki, brało drugą, by przeczytać kilka rozdziałów i wracało z powrotem do pierwszej… a później po kilkudziesięciu stronach sięgało po trzecią. I tak dalej, i tak dalej…
Niby wszystkie wydarzenia prowadzą do jednego: do opowieści o okolicznościach morderstwa, które miało miejsce latem 1862 roku w angielskiej posiadłości Birchwood. I owszem, zgodzę się, że ze strony na stronę (przesadzam: przez potoczną „stronę” rozumiem tu ich kilkadziesiąt) wszystkie literki zaczynają prowadzić do finału, w którym łączą się wszystkie wątki. Problem w tym, że droga, któ…

#63 Penelope Bloom "Jego banan"

Zwykle stronię od tego typu książek. Nie znoszę infantylności romansów, idiotycznych zachowań głównych bohaterów, oczywistości fabuły i opisów stosunków seksualnych. Nie wspominając o przyprawiających o mdłości happy endach… Zastanawiacie się pewnie dlaczego zatem zdecydowałam się na lekturę „Jego banana” Penelope Bloom. Odpowiem na to pytanie w dalszej części tekstu.
Zacznijmy jednak od zarysu fabuły. Natasha Flores, roztrzepana dwudziestopięciolatka, która nie potrafi dostosować swojego życia do zegarka, jest dziennikarką. Jak sama twierdzi: ponoć dobrą, jednak ze względu na swoją umiejętność wpadania w tarapaty niedocenianą przez szefa i generalnie lekceważoną. Dziewczyna dostaje same kiepskie zlecenia na teksty, bo nikt nie wierzy w to, że umiałaby poradzić sobie z poważnym zleceniem. Pewnego dnia szef zleca jej zadanie, o którym sądzi, że dziewczyna mu nie podoła. Tym sposobem Natasha kieruje swoje kroki do ogromnej firmy marketingowej, gdzie ma dostać się na staż i zdobyć „brudy”…