Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z sierpień, 2019

#82 Guillaume Musso - Zjazd absolwentów

Guillaume Musso uwielbiam za mądrą i głęboką warstwę obyczajową wymieszaną z realizmem magicznym, a na koniec doprawioną szczyptą kryminału. Nie jest to rodzaj literatury, który mogłabym czytać na co dzień, ale od czasu do czasu bardzo lubię oderwać się od makabrycznych zbrodni i żmudnych śledztw na rzecz czegoś lżejszego, ale jednak wywołującego emocje. I choć wiedziałam, że najnowsza powieść pozbawiona jest wątków nadprzyrodzonych, to jednak spodziewałam się czegoś zupełnie innego, niż otrzymałam.
Zjazd absolwentów” to historia z podwójnym dnem, w której główny bohater od wielu lat usiłuje poradzić sobie z głęboko skrywaną tajemnicą, o której wie tylko on i jego najlepszy przyjaciel z czasów szkolnych. Szybko okazuje się jednak, że poza nimi ową tajemnicę zna ktoś jeszcze, nie wspominając o tym, że planowane prace modernizacyjne w ich dawnej szkole również mogą sprawić, że mroczny sekret ujrzy światło dzienne. Mężczyźni wiedzeni strachem przed utratą wszystkiego, co dla nich najważn…

[Głośno myślę...] Jak Kuba Bogu... czyli o współpracach z wydawnictwami

Praktycznie każda z moich współprac z wydawnictwami rozpoczęła się od propozycji z ich strony. Na palcach jednej ręki mogę policzyć sytuacje, w których to ja tak bardzo chciałam jakiś tytuł, że uznałam, że zapytam i tylko jeden raz propozycja stałej współpracy wyszła ode mnie, ale dopiero po tym, jak to wydawnictwo napisało do mnie w sprawie konkretnego tytułu. Nie, nie uważam, że w wysyłaniu propozycji współpracy do wydawnictwa jest coś złego, osobiście po prostu nie widzę powodu, dla którego miałabym wkładać dodatkową pracę w to, co robię, kiedy jedynym moim wynagrodzeniem za to jest egzemplarz książki (i to często niepełnowartościowy).
Współpraca z wydawnictwami
Są wydawnictwa, z którymi współpraca przebiega nienagannie, a kontakt jest zawsze bardzo miły i rzetelny. Są też jednak takie, które działają chaotycznie, nielogicznie, a już nie daj Boże - przez agencje zewnętrzne… Niestety po kontaktach z niektórymi przedstawicielami wydawnictw pozostaje jedynie niesmak.
Poniżej przedstawiam …

#81 Jarosław Czechowicz - Toksyczność

Ile nieszczęść może spaść na jedną osobę? Jarosław Czechowicz pokazuje, że nie ma limitu. Że niezależnie od tego, ile zła spotkało człowieka - na własne życzenie lub nie, nie będzie magicznego momentu, w którym nagle wszystko, jakby w ramach wynagrodzenia za wcześniejsze krzywdy, zacznie się pięknie układać. Zamiast tego Czechowicz ukazuje, jak rodzi się toksyczność i pozostaje w życiu jednostki do samego końca, w międzyczasie sprawiając, że ona sama staje się toksyczna. 
Jarosław Czechowicz - Toksyczność
Bohaterką „Toksyczności” jest Janina i z jej perspektywy poznajemy opowieść o nieodłącznym towarzyszu jej życia. O wrogu, którego się panicznie bała, a który stał się jej najlepszym przyjacielem i pozwalał przetrwać trudne chwile. Alkohol, bo o nim mowa, grał pierwsze skrzypce od najmłodszych lat jej życia. Początkowo wlewany w gardło ojca, a następnie, już w dorosłym życiu, w jej własne. Magiczna mikstura wypleniająca wszystkie troski i pozwalająca na zapomnienie o nędznym, biednym ży…