1/20/2020

#105 Rob Hart - Magazyn

Kiedy słyszę pojęcie „dystopia”, od razu zapala mi się w głowie czerwona lampka. Od czasów lektury klasyków gatunku nie udało mi się bowiem trafić na dobrze napisaną, wciągającą i naprawdę inteligentną antyutopię. Dlatego z rezerwą podchodzę do wszystkich tytułów, przy okazji których padają te określenia. Przyznać jednak muszę, że „Magazyn” spełnia wszystkie podręcznikowe kryteria, aby wpisać go w słownik jako przykład. Przede wszystkim jednak „Magazyn” Roba Harta spełnia wszystkie wymogi, by zapisać się w mojej pamięci.

lareinemargotpl


Rob Hart - Magazyn

Zinnia i Paxton poznają się tuż po rekrutacji do pracy w Chmurze - największej firmie na świecie. Wspomniany świat nie jest w najlepszym stanie, ludziom dokuczają temperatury oraz brak wody, nie wspominając już o tym, że klimat zmienił się nie do poznania. Ludzie nie mają pracy, a więc nie mają za co żyć. Wielu z nich zatem rozpaczliwie pragnie zostać zatrudnionych w Chmurze.

Bo Chmura to nie tylko praca. Chmura to całe życie. Chmura to Twój dom i miejsce rozrywki. Chmura daje Ci jedzenie, wodę, poczucie bezpieczeństwa. Chmura daje Ci wszystko.

Paxton jest człowiekiem, który wybrał pracę w Chmurze z konieczności. Miał on bowiem własną firmę, która splajtowała ze względu na działalność Chmury. Początkowo planuje on pracować w Chmurze tylko po to, żeby uzbierać trochę pieniędzy i wyjechać. Zadomawia się jednak w organizacji i odnajduje w strukturze Chmury zaskakująco dobrze. Do tego stopnia, że zaczyna wątpić w swoje wcześniejsze obiekcje co do nowego pracodawcy.

Zinnia zaś zatrudnia się w Chmurze z zupełnie innych pobudek. Wystarczy jednak powiedzieć, że nie dla pieniędzy, bo tych jej nie brakuje… Do realizacji jej planów bardzo przyda się znajomość z nieświadomym jej intencji Paxtonem…

Czytaj i... myśl

Rob Hart stworzył wizję przyszłości, w której zostawia pole do popisu naszej wyobraźni. Nie wyjaśnia on bowiem ani tego, kiedy mają miejsce wydarzenia z jego powieści, ani jak doszło do tego, że świat wygląda tak, jak go opisuje. Czytelnik może sobie ze skrawków informacji poukładać jakiś obraz, ale nie może mieć stuprocentowej pewności, że to właśnie ta kwestia przyczyniła się w pełni do tego, jak przedstawia się opisany przez autora świat. I muszę przyznać, że choć nie jestem fanką tak ogromnych niedopowiedzeń, tak cieszę się, że Hart zdecydował się na ten krok. Dzięki temu historia bohaterów jego książki nabiera więcej wiarygodności, niż gdyby narrator w którymś momencie zaczął nam opowiadać, co dokładnie się wydarzyło.

Nie mogę nie pochwalić autora oraz tłumacza za to, z jaką płynnością czyta się tę powieść. Choć jest napisana językiem prostym i niewymagającym, momentami przywodząc na myśl czytadła, przez które czytelnik przelatuje w oka mgnieniu, to autentycznie wciąga. Historia z początku wydaje się banalna i zmierzająca donikąd - rzekłabym wręcz, że jestem pewna, że wiele osób porzuci tę książkę ze względu na to, że odniosą wrażenie, że „dzieje się wiele, ale nie dzieje się nic”. Tymczasem właśnie to „nic” stanowi tutaj clue. Zrozumieć to jednak można dopiero po lekturze całości.

Nie śmiem porównać tej książki do „Roku 1984” Orwella, choć zostaje on nawet w „Magazynie” wymieniony. Nie śmiem, bo wiem, że może się to wiązać z niepotrzebnymi niesnaskami pomiędzy mną, autorką niniejszego tekstu, a „obrońcami klasyki”. Niemniej każdy, kto „Rok” czytał, z pewnością po lekturze „Magazynu” pomyśli to samo.

Bo oto mamy historię, która nie brzmi wcale nieprawdopodobnie, tym samym sprawiając, że czytelnik drży o losy świata. Bo daleko w przyszłość wcale wybiegać nie trzeba - weźmy pod uwagę choćby bieżącą sytuację w Australii, a jeśli to „za daleko”, to przypomnijmy sobie, kiedy ostatnio nasz kraj odwiedziła prawdziwa zima i utrzymała się w „swoim” czasie. 

Innowatorów, biznesmenów i bogaczy, którzy mogą wszystko, mamy na świecie pod dostatkiem - sądzę, że nie będziemy musieli czekać wcale długo, aż ktoś wpadnie na pomysł podobny do tego opisanego przez Roba Harta. I choć jako jednostki posiadamy jakąś inteligencję, to jako masa jesteśmy bezrozumni, a psychologia tłumu może nas popchnąć do podejmowania decyzji, które może nie do końca są zgodne z naszym sumieniem. Ale przecież „miliony much nie mogą się mylić”, prawda?

Bierzcie i czytajcie. 
Bo oto do Waszych rąk trafia coś więcej niż tylko zwykła rozrywka.
Oto książka, którą nie tylko świetnie się czyta.

Oto książka, która daje do myślenia.

A to, mam wrażenie, w dzisiejszych czasach jest coraz rzadsze.

Moja ocena: 👍👍👍👍/5

Tytuł: Magazyn
Autor: Rob Hart
Wydawnictwo: W.A.B.
Liczba stron: 496
Data wydania: 29 stycznia 2020

Za egzemplarz do recenzji serdecznie dziękuję Wydawnictwu:





Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Copyright © 2016 la reine margot , Blogger