Przejdź do głównej zawartości

O mnie



Książki towarzyszą mi od zawsze. W domu książki były wszędzie i do tej pory jak zamknę oczy i cofnę się do czasów dzieciństwa, widzę, jak na jednym fotelu z nosem w książce siedzi Tato, a na drugim Mama jest tak pogrążona w lekturze, że nie słyszy, że ziemniaki w kuchni kipią...

Kiedy miałam lat naście, czyli całe wieki temu, zaczytywałam się w powieściach Stephena Kinga, Jonathana Carrolla i... Paulo Coelho (tak, zawsze miałam słabość do ckliwych cytatów, które można interpretować na dowolny, zależny od obecnej potrzeby sposób).
Dzisiaj lubuję się głównie w kryminałach. Śmieję się, że czytam tyle książek o morderstwach, bo szukam sposobu na zbrodnię idealną. :)

Poza książkami kocham muzykę, kawę, szybkie samochody i wysokie szpilki. No, dobra, buty w ogóle. Typowa baba.

Oczywiście nie mogłabym zapomnieć o moim cudownym kocie, który właśnie zerka na mnie spode łba. Może mi się zdarzyć, że wrzucę tu jakieś jej zdjęcie - wybaczcie, to silniejsze ode mnie. 

Pomysł na bloga kiełkował w mojej głowie przez kilka lat. Aż w końcu stwierdziłam "a co mi tam!" i oto jestem. Mam nadzieję, że będzie się Wam przyjemnie spędzało tu czas. Nie spodziewajcie się opisów fabuły danej książki, będzie raczej krótko i zwięźle o moich przemyśleniach po lekturze. Chyba że popłynę na fali weny twórczej, to... nie będzie. :) 


Popularne posty z tego bloga

#78 Wojciech Chmielarz - Rana

Rok temu Wojciech Chmielarz popełnił „Żmijowisko”. Książkę nieco nieopatrznie określoną mianem thrillera, którym w rzeczywistości nie była. Powieść, którą można raczej sklasyfikować jako literaturę obyczajową z wątkiem kryminalnym. Choć książka niewątpliwie była sukcesem Chmielarza, wielu czytelnikom nie przypadła do gustu. Podejrzewam, że czytelnicy nastawieni na thriller mogli być po prostu rozczarowani, że owego thrillera nie otrzymali. W recenzjach można się natknąć na rożnego typu zarzuty wobec „Żmijowiska”, w tym na zbyt rozbudowane tło obyczajowe i bardzo dokładnie rozwiniętą psychologię bohaterów (sic!). Przyznaję, że mnie tym właśnie Chmielarz ujął, bowiem od literatury oczekuję czegoś więcej, niż „zabił, uciekł, złapali go”. „Żmijowisko” zmuszało do myślenia, do wczucia się w emocje bohaterów i zagłębienia się w skomplikowane relacje między nimi. Ale! Nie wszystkim każda książka musi się spodobać i jestem przekonana, że podobnie będzie z „Raną”. Jeśli więc nie podobało Wam s…

[Festiwal Kryminału Granda 2018] Moi idole nie są tacy, jak wasi idole.

Każdy z nas marzy o spotkaniu swojego idola. Kiedy byłam dzieciakiem, śniłam o spotkaniu swoich ulubionych autorów. Do dzisiaj ubolewam nad tym, że nigdy nie było mi dane spotkać Joanny Chmielewskiej, chociaż wiem, że byłam za młoda, żeby takie spotkanie niosło ze sobą coś więcej niż: „uwielbiam Pani książki!”. 
Dzisiaj mamy nieco inne czasy - zarówno pod względem sytuacji ekonomicznej, jak i transportu, a także kontaktu z pisarzami. Nie trzeba wysyłać listów do wydawnictwa, żeby coś powiedzieć ulubionemu autorowi. Dziś wystarczy włączyć Instagram czy Facebooka i wysłać wiadomość bezpośrednio do niego. I choć jest to już dużo, to nadal pozostaje pewien niedosyt. I zapewne dlatego właśnie ogromną popularnością cieszą się spotkania autorskie i wszelkiego rodzaju targi czy festiwale książkowe. Bo można być bliżej, zobaczyć człowieka ze zdjęcia z tylnej okładki na żywo, posłuchać go, a nawet zamienić z nim kilka słów. I choć na tego rodzaju zgromadzeniach zaopatrujemy się zwykle w ogromną …

[Głośno myślę...] Jak zarabiać na Instagramie... na naiwnych.

Na początek wyznanie:
Jestem uzależniona od Instagrama. 
Spędzam w aplikacji kilka godzin dziennie, przeglądając obrazki - w większości ładniejsze niźli brzydsze, bo algorytm już się nauczył mniej więcej, co mi się podoba. Lubię to. Jestem estetką i oglądanie ładnych rzeczy sprawia mi po prostu przyjemność.

Ale nie, nie będę pisać o tym, że internety przejęły świat i że warto wyjść czasem „do ludzi”, bo każdy mądry człowiek wie, że rzeczywistość jest lepsza, niż wirtualne i pozowane układanki. A jak nie wie i wierzy w to, że u każdego w domu zawsze jest czysto, wszyscy są zawsze na najlepszych wakacjach życia, a pieniądze same wpadają do portfela, to powinien poszukać pomocy, bo - nie daj Bóg - wpadnie w kompleksy i odechce mu się żyć.
Czy warto kupić ebook o tym, jak prowadzić konto na Instagramie?
Ja właśnie między innymi o tych pieniądzach tu chciałam. I o tym, jak w dzisiejszych czasach łatwo zarobić górę hajsu na naiwnych, którym się wydaje, że jak przeczytają ebooka jakiejś Kasi, Dże…